środa, 10 lipca 2013

miętowe pazurki

a dokładnie błękitno - miętowe
to mój ulubiony letni kolorek na paznokcie... i choć nadal nie do końca rozumiem o co rossmannowskim firmom chodzi z tą formułą żelu (???) to malują i trzymają się fajnie. ja zazwyczaj delikatnie prószę końcówki paznokci brokatem i daje ze dwie warstwy utwardzacza, coby tydzień wytrzymały. jak to robię? po prostu zwilżam palec serdeczny ręki przeciwnej niż malowana (spójrzmy prawdzie w oczy - ślinię go delikatnie) i zamaczam w sypkim brokacie, po czym delikatnie dotykam świeżo pomalowany paznokieć (na którym wyschły już ze dwie lub trzy warstwy koloru i właśnie nałożyłam następną). w sumie mam na paznokciu z 5 warstw, ale dzięki temu trzyma się nawet do tygodnia.
miłego malowania!

środa, 26 czerwca 2013

ready...? steady...? go!!!

chodzi już za mną od tygodni, żeby napisać o czymś, co baaardzo mi pasuje.
wielokrotnie na innych blogach czytałam, że do kitu, że są plamy, że się maże. o czym mowa? o kremie Nivea BB. wiele tego typu upiększaczy jest na rynku, ale mnie spodobał się właśnie ten. dlaczego? otóż mam cerę naczynkową (mooocno) i jak pewnie każda dziewczyna z tą cerą nigdy nie mam tylko jednego preparatu na twarzy ( no chyba, że mam wyjątkowo good face day i wystarczy filtr 50). w związku z tym, gdy nakładam Nivea BB na już nakremowaną np filtrem twarz to na prawdę nic się nie maże. do tego kolor do cery jasnej jest bardzo fajny, delikatny i w beżu, nie posiada różowych/czerwonych pigmentów tak jak jest to np w przypadku Rimmel BB (bardzo lubię produkty tej firmy, ale tu została zdyskwalifikowana).